Poker, przynajmniej na początku, ma być zabawą i rozrywką. Nie znaczy to jednak, że powinniśmy z uśmiechem na ustach rozdawać żetony (mające realne przełożenie na pieniądze) na prawo i lewo. Jeśli nie masz do dyspozycji nieograniczonych środków finansowych, podejdź do pokera - nawet jako hobby - rozsądnie. Zacznij od turniejów z najniższym wpisowym. Łatwiej jest oczywiście w grach online, gdzie zagrać można już za kilka centów (a są przecież też turnieje darmowe, tzw. freerolle, w których nagrodami są prawdziwe pieniądze, zwykle niewielkie kwoty). W kasynie czy turnieju ligowym najniższym wpisowym jest zwykle 50 PLN. Pierwsze turnieje traktuj przede wszystkim jako naukę. Pewnie przytrafią Ci się błędy, to naturalne. Lepiej jednak, żeby kosztowały kilkadziesiąt niż kilkaset złotych. Mniejsze turnieje przyciągają też zwykle początkujących i słabszych graczy, dzięki czemu szansa na dobry wynik jest większa niż z weteranami pokerowych stołów. Sukcesy będą oznaczały, że warto spróbować sił na wyższych stawkach. Zacząć jednak lepiej od niskich wpisowych.
W Texas Hold'em nie ma recepty na zwycięstwo. Najlepsi gracze bazują na podejmowaniu decyzji, które przynoszą zysk w dłuższej perspektywie czasu. Na przestrzeni jednego turnieju możemy grać idealnie, ale jeśli element szczęścia będzie sprzyjał rywalowi, możemy zostać z niczym. Aby pomóc szczęściu, warto unikać błędów wśród początkujących. Jednym z najczęstszych jest branie udziału z zbyt dużej liczbie rozdań. Wiele rąk startowych na pozór wygląda dobrze i ma potencjał do stworzenia mocnego układu. Nie ma co jednak sprawdzać tego za wszelką cenę. Często się to po prostu nie opłaca.
Dla początkujących graczy polecana jest konserwatywna strategia gry. Wchodź do puli przede wszystkim z najsilniejszymi rękami startowymi. Graj rozdania rzadziej, ale agresywnie - zamiast sprawdzać zagrania rywali, podbijaj, nakładając na nich dodatkową presję. Kluczowa jest wspomniana już kwestia pozycji. Jeśli podejmujesz decyzję na końcu, masz większe szanse na przejęcie puli. Nawet kiedy nie masz najsilniejszego układu. Unikanie gry ze słabymi kartami zaoszczędzi Ci też trudnych decyzji w późniejszych fazach rozdania. Kiedy w puli jest kilku rywali, niezły z pozoru układ wcale nie musi okazać się wygrywającym. Na niskich stawkach często zauważysz osoby grające każde dwie karty w tym samym kolorze, a czasem w ogóle każdą rękę. Nie bierz jednak z nich przykładu. Nawet jeśli kilka razy im się poszczęści, zwykle nie docierają w turniejach daleko.
Jeśli interesuje Cię rozrywka, a nie wygrywanie, możesz oczywiście wchodzić do puli z szerszym wachlarzem rąk startowych. Na dłuższą metę cierpliwość się jednak opłaci. Pasowanie kart kilkanaście razy z rzędu nie jest może wielką frajdą, ale zaoszczędzone żetony wykorzystasz, kiedy będzie do tego okazja. Oczywiście każda strategia ma swoje mocne i słabe strony. Na niskich stawkach zwykle wystarcza jednak pokerowe ABC - granie agresywnie z mocnymi układami i pasowanie słabszych. Blefy, choć kuszące, nie są tam najlepszym pomysłem. Słabsi gracze są często bardzo ciekawi układu rywala i sprawdzają nawet z przeciętnymi kartami.
Nawet kiedy dostaniesz mocne karty, jak np. parę waletów czy dam, nie ma co tracić głowy. Zwłaszcza na początku turnieju. Na pierwszym poziomie turnieju nie wygrasz, a możesz odpaść jeśli okaże się, że stawiający zaciekły opór przeciwnik miał jeszcze lepszy układ. Naucz się też zrzucać karty. Po tym poznaje się dobrego gracza - potrafi pożegnać się z naprawdę silną ręką kiedy spodziewa się, że stoi na przegranej pozycji. Ogranicza straty do minimum, by przetrwać i mieć szansę na zysk w kolejnych rozdaniach.